DALEKOBIEŻNY

Z jednej stacji do drugiej długo i za późno jadę, jak zawsze
Nie skarżyć się, bo miłe życie nam się przytrafiło, przypadkiem
Życie dobre, ciekawe, w tempie, wielosylabowe
Bez przystanku, w pośpiechu, bez ciszy i bez oddechu
Aaa, jak koła maszyny ruszyłam
Podrzucisz węglem, to złapię rytm
W tempie i bez wytchnienia
Pojadę tam, gdzie trzeba
A jeszcze Ci zaśpiewam
Z uśmiechem na ustach
Tu tu tu ri tu tu tu ri tu
Z jednej stacji do drugiej długo i za późno jadę
A co by się tu stało, gdybym się gdzieś zapodziała?
Bez ciszy, bez oddechu
Nie skarżyć się! Uśmiechać!
Pożyć sobie w pośpiechu!
Bez ciszy, bez oddechu
Nie skarżyć się! Uśmiechać!
Pożyć sobie w pośpiechu!

POHULANKA

Ja Ciebie pytam, co mi na to powiesz
Tylu kochało mnie już przed Tobą
Na wszystko mówię „hej!”
Zanim siwy włos oprószy
Głowę, wiosnę w duszy
Pohulam sobie
Gdy oczy zamknę, to bywa, że bywam
Całkiem niewierna, prawie leciwa
Tylu pięknych jest, że się próbować chce
Że hej, że hej!
A gdy już wszystkie mosty popalę
Założę szpilki, nakręcę fale
I z dziewczynami same, parami
Poszalejemy do białego rana
Ja Ciebie pytam, co mi na to powiesz
Tylu kochało mnie już przed Tobą
Na wszystko mówię „hej!”
Póki jeszcze chce się zechcieć
Brzuch się w spodnie mieści
Pofolguję, hej!
O Matko Święta, wielka sprawa!
Jedyna taka w głowie zabawa
Uchowaj Pani mnie przed Brando
Bo nie wytrzymam, jeszcze pójdę w tango!
Ja Ciebie pytam, co mi na to powiesz
Tylu kochało mnie już przed Tobą
Na wszystko mówię „hej!”
Póki w talii objąć możesz
Całuj, dobry Boże!
Na co czekasz? Hej!

KILKA RÓŻ

To ja
Parę róż i historii miłosnych
I serc, co kochały żarliwie
Był sam
Kilka zdań mu zajęłam, nim wyszłam
I słów zbyt wielkich by unieść je mógł
Ten jeden raz o miłość czyjąś prosiłam
I gdyby chciał, jego byłabym
To ja
Parę róż i historii miłosnych
I słów zbyt wielkich by unieść je mógł
Wciąż jego śmiech prześladuje mnie
Za późno wiedziałam, złego kochałam
Potargał mną, duszą obnażoną
Na próżno, wiem, wygłupiłam się
Dawnym zachwytem i tajemnicą
Przestałam być
Kto by kochał taką?
Ten jeden raz o miłość czyjąś prosiłam
I gdyby chciał, jego byłabym
Wciąż jego śmiech prześladuje mnie
Za późno wiedziałam, złego kochałam
Potargał mną, duszą obnażoną
Na próżno, wiem, wygłupiłam się
Dawnym zachwytem i tajemnicą
Przestałam być
Kto by kochał taką?
Kto by chciał mieć takie serce nagie?
Kto by chciał mieć takie serce nagie?

UCZTA

Nie jesteś dla mnie tylko kolegą
Wolę Cię stracić niż tęsknić szaleńczo
Na życie chcę czegoś innego
Co byś mi dał? Co mi zostanie?
Przyjaźń czy niby-kochanie?
Nie wezmę nic
Wiesz to i Ty
I może lepiej byś kochał mnie
Może… ale nie dowiem się
Nie dla mnie okruchy z Twojego stołu
Nie będę „tą drugą”, nienakarmioną
Wciśniętą między poranną kawę
A odbiór dzieci z placu zabaw
Chcę w pełni ucztować lub się nie najeść
Bo mam mieć wszystko lub nie mieć nic wcale
Nie będę łaknąć gdy nie dostanę
Nakarmię ciało i duszę inaczej
Spojrzenia, co sekundę trwają
Z pytaniem, czy zrozumiałam
To wszystko, co wyrazić byś chciał
Schadzki gdy starczy odwagi
Jak byle kochanka i byle kochanek
W dwóch miejscach żyć
Mieć wszystko i nic
I może lepiej byś kochał mnie
Może… ale nie dowiem się
Nie dla mnie okruchy z Twojego stołu
Nie będę „tą drugą”, nienakarmioną
Wciśniętą między poranną kawę
A odbiór dzieci z placu zabaw
Chcę w pełni ucztować lub się nie najeść
Bo mam mieć wszystko lub nie mieć nic wcale
Nie będę łaknąć gdy nie dostanę
Nakarmię ciało i duszę inaczej

LIST

Mam nadzieję, żeś już zdrowa
Przyjaciółko moja droga
Trudno pisać w kilku słowach
W kilku słowach o ważnych sprawach
Co tam słychać? Co u Ciebie?
Czy już wolno Tobie śpiewać?
Czy poezję nadal czytasz?
Na list czekam
A co u nas?
Szlachta, panie, na koń wsiędzie
Jako tako, jakoś to będzie
Jak nam obcy nie tknie granic
Dotkliwie się dotkniemy sami
Co mi pani mąci w głowie
Co mi to! I co ja mogę?
Jak za długo dobrze będzie
To podliczę wszystkim i wszędzie
Czy słyszałaś? W jakimś kraju
Wróble komuś przeszkadzają
Czy herbatę pijesz z rana
Z różą, z cukrem i szafranem?
Wiesz, ja nadal kocham kwiaty
Perskie róże, polskie maki
Przyjedź latem, przyjedź z bratem
Czym chata nasza bogata

PRZYJACIÓŁKI

Nie po to się z Tobą spotykam
Żeby Ci zmarszczki wyliczać
Są takie rzeczy i takie sprawy
O których tylko z Tobą rozmawiam
Z mądrości Twojej czerpię na co dzień
Na chandrę jesteś najlepszym adresem
Przy Tobie mogę być tylko sobą
Nijaką lub jakąś, jak zechcę – byle jaką
Nie chcę mieć przyjaciółki takiej
Przed którą nie mogę się zestarzeć
I takiej, co za czas jakiś
Na mego męża spojrzy inaczej
Z mądrości Twojej czerpię na co dzień
Na chandrę jesteś najlepszym adresem
Przy Tobie mogę być tylko sobą
Jak zechcę

ANALIZA

Nie staraj się, bo nie wychodzisz
Nie kocham Cię, lubię Cię tylko
Zabrakło tej iskry Bożej
By w miłość zmienić to wszystko
Poddaję Cię analizie
Gest po geście, za słowem słowo
Miłości z tego nie będzie
O tę analizę za dużo
Przez życie z Tobą nie przejdę
Na świata skraj nie pobiegnę
Za Tobą, z Tobą nie będę
Uciekaj, nie dręcz się więcej!
Gest po geście, za słowem słowo
Miłości z tego nie będzie
O tę analizę za dużo

TANGO MATRIMONIO

Gdyby nie Ty
Zostałabym w tym mieście małym
Z młodych opustoszałym
Z marek ze świata i klubów też
W oknie siedziałabym
Jak przyklejona na poduszce
Marząc o mężu z wielkiego świata
Wozy liczyłabym
Bez Ciebie gubię się, ach, gubię się
Na drogach znaki mylę, błądzę gdzieś
Jak dobrze jest, że Ciebie mam
Świat mi objaśniasz jak cierpliwy pan!
Gdyby nie Ja
Nie stroszyłbyś tak piór jak rajski ptak
Przez krasnoludzką pracę nakarmiony
Oprany, czysty, wyprasowany
W świecie nie błyszczałbyś
Przez koleżanki z pracy hołubiony
Co rozumieją lepiej Twe potrzeby
Bogiem nie bywałbyś
Bez Ciebie gubię się, ach, gubię się
Na drogach znaki mylę, błądzę gdzieś
Jak dobrze jest, że Ciebie mam
Świat mi objaśniasz jak cierpliwy pan!
Lecz z drugiej strony samej źle
Mniej błysku w oku, seksapilu mniej
Choć radę dałabym, ruszyła w świat
To czy się na tych wszystkich kablach muszę znać?
Chodźmy zatańczyć
I abarot od nowa!
Bez Ciebie jest mi źle, ach, jest mi źle!
Beze mnie gubisz się, ach, gubisz się!
Mniej pana w domu, więcej przyjaciela!
I niech ten słodki cyrk wiecznie trwa!
La la la la la la la

KOŁYSANKA NA POKOIK DZIECIĘCY

Wyznam Ci, że nigdy nic a nic
Nie dorówna Ci
Żaden skarb nie znaczy dla mnie tyle
Cały świat to Ty
A świat to taki wielki kraj
Pełen jezior i lasów
I dzieci, które już czekają
By się z Tobą zaprzyjaźnić
Życzę Ci, by w główce Twojej
Były tylko dobre sny
Niech Cię czarodziejski dywan
W piękne strony niesie dziś
​Odwagę miej i raduj się
​Z wszystkich cudów i przygód
​Leć tam, gdzie chcesz, na skrzydłach, hen
​Wszystko tańczy dziś dla Ciebie
Zapamiętaj, jakim pięknem jesteś
Zapamiętaj dziś
Niech ta pamięć w całej Twej podróży
Towarzyszy Ci
​Dobro nieś i raduj się
​Z wszystkich cudów i przygód
​Leć, jeśli chcesz i bądź, kim chcesz
​Wszystko tańczy dziś dla Ciebie